Polskie superfoods. Superżywność na wyciągnięcie ręki

Polskie superfoods. Superżywność na wyciągnięcie ręki.

Polskie superfoods. Superżywność na wyciągnięcie ręki.

Opublikowano:

O nasionach chia i jagodach goji słyszał już niemal każdy. Na listach naszych zakupów, coraz częściej przemyślanych i planowanych, pojawiają się takie produkty jak quinoa czy sok z noni. Po części jest to efekt rosnącej świadomości w dziedzinie zdrowego odżywiania, ale bardzo często sięgamy ze sklepowych półek po egzotyczne produkty tak bardzo zachwalane przez celebrytów i wszelkiej maści specjalistów od zdrowego trybu życia. Zapominamy przy tym, że nasze polskie sady i ogródki pełne są superfoods - tańszych i o wiele łatwiej dostępnych!

Superfoods - co to właściwie jest?

Superfoods to nic innego jak superżywność. Określa się tym mianem całą gamę naturalnych, nieprzetworzonych produktów, które dzięki swoim wartościom odżywczym mają przynieść korzystne działanie dla naszego organizmu - wzmocnić go, oczyścić ze szkodliwych substancji i przyczynić się do lepszego samopoczucia. Bogate w witaminy, składniki mineralne i przeciwutleniacze, mają za zadanie ochronić nas przed różnego rodzaju chorobami.

Bo to właśnie kiepskiej jakości żywność, uboga w wartości odżywcze, wymieniana jest jako jeden z głównych czynników wywołujących choroby i utrudniających skuteczną z nimi walkę. W myśl starej jak świat zasady "Jesteś tym, co jesz", coraz większą wagę przywiązujemy do zawartości naszego talerza i poszukujemy produktów, które pomogą nam długo cieszyć się dobrym zdrowiem.

Które superfoods warto włączyć do naszej codziennej diety? Przed Wami kilka być może zapomnianych i niedocenianych produktów z naszego lokalnego podwórka.

Siemię lniane

Czy wiecie, że nasze siemię lniane ma 20% więcej drogocennych kwasów omega 3 niż tak bardzo zachwalane i popularne nasiona chia? Zawiera również lignany, czyli ważne w dobie chorób cywilizacyjnych składniki antynowotworowe.

Te niepozorne ziarenka nie tylko chronią przed nowotworami, ale wspomagają też leczenie zaburzeń układu trawiennego. Dzienna porcja zmielonych nasion z dodatkiem wody wypita przed posiłkiem ochroni błonę śluzową żołądka. Siemię lniane świetnie sprawdza się przy wszelkiego rodzaju stanach zapalnych w naszym organizmie, ma zbawienny wpływ na pamięć i koncentrację dzięki zawartości lecytyny, a także poprawia kondycję naszych włosów, skóry i paznokci, dostarczając nam między innymi miedzi, cynku czy selenu.

Najlepiej zaopatrzyć się w ziarenka i samodzielnie mielić je przed każdym użyciem np. w młynku do kawy. Świetnie sprawdzą się jako dodatek do koktajlu, sałatek, pieczywa czy owsianki. Po zmieszaniu z wodą tworzą glutowatą konsystencję i można ich użyć jako wegańskiego zamiennika jajek np. do naleśników.

Kasza jaglana

Nazywana królową kasz, pozyskuje się ją z ziaren prosa i jest jedną z najstarszych, bo znaną już w Chinach około 2800 lat p.n.e. Bezglutenowa i łatwo dostępna sprawdzi się u osób z celiakią i alergią pokarmową.

Ponieważ kasza jaglana jest zasadotwórcza i nie powoduje wzrostu kwasu w naszej krwi, pomaga odkwasić nasz organizm, co ma duże znaczenie dla wzrostu energii. Świetnie zwalcza stany zapalne, wspomaga walkę z refluksem czy wrzodami żołądka, a nawet pomaga na katar wysuszając błonę śluzową.

Te małe, żółte ziarenka oczyszczają naszą krew i poprawiają jej jakość dzięki wysokiej zawartości żelaza, wspomagają pracę mózgu i zapobiegają odwapnieniu kości. Ze względu na zawartość kwasu foliowego i witamin z grupy B kasza jaglana polecana jest kobietom planującym macierzyństwo.

Jako źródło łatwo przyswajalnego białka jest stałym elementem w diecie wegetariańskiej czy wegańskiej nie tylko jako dodatek do zup czy gulaszów, ale jest świetną bazą do ciast i deserów. Nasz wegański 3 bit czy ciasto marchewkowe skradły już niejedno serce i podniebienie!

Warto pamiętać, żeby przed gotowaniem czy pieczeniem kaszy dobrze przepłukać ją najpierw gorącą a potem zimną wodą - w ten sposób pozbędziemy się charakterystycznej goryczy, która wiele osób zniechęca do kaszy jaglanej. A później już tylko kotleciki, jagielniki i cała masa pyszności!

Jagody

Kto z nas co roku nie czeka z utęsknieniem na pierwsze jagodzianki? Fioletowe palce, usta i języki? Czarne jagody z naszych polskich lasów w niczym nie ustępują innym modnym superfoods, a zdecydowanie są bardziej dostępne - wystarczy wejść do lasu i po kwadransie uzbieramy całkiem pokaźną porcję. A nic tak nie smakuje jak domowej roboty dżem, intensywnie owocowy sernik czy ogromna blacha drożdżówki z przepisów naszych babć.

Ale nie tylko walory smakowe stawiają jagodę wysoko wśród innych superfoods. Owoce te są bogate w przeciwutleniacze i regulują ciśnienie krwi oraz obniżają poziom cholesterolu. Ich antynowotworowe działanie sprawia, że są bezcennym składnikiem dietoterapii przy chorobach cywilizacyjnych.

Stosuje się je również do łagodzenia dolegliwości żołądkowych oraz odtruwania organizmu z toksyn. Dawniej sok z jagód polecany był pracownikom kopalni i kamieniołomów narażonym na pylicę.

Jagody leśne najlepiej smakują prosto z krzaczka, ale świetnie komponują się z ciastem drożdżowym. Sprawdzą się również jako baza do orzeźwiających latem lodów i koktajli, a zamknięte w słoiczku będą przypominały nam zimą o ciepłych, słonecznych dniach.

Buraki

Najczęściej kojarzą nam się chyba z popularnym dodatkiem do obiadu. Jednak ich rola na talerzu się tutaj nie kończy. Trochę zapomniana i niedoceniana bulwa skrywa pod skórką ciemnopurpurową barwę i słodki smak - dlatego burak uśmiecha się do nas nie tylko w porze obiadowej, ale z powodzeniem może stanowić bazę dla słodkich przepisów.

Dzięki obecności azotanów buraki doskonale rozszerzają naczynia krwionośne i zmniejszają ciśnienie krwi. Zawarte w nich mikroby i pektyna z powodzeniem zwalczają infekcje, a nawet zmniejszają zakażalność i śmiertelność na grypę. Wspomagają pracę wątroby i pomagają temu ważnemu organowi pozbywać się toksyn z naszego organizmu. Dodatkowo redukują poziom cholesterolu i hamują rozwój komórek nowotworowych. Można więc śmiało stwierdzić, że działają kompleksowo i grzechem byłoby pominięcie tego warzywa w codziennej diecie.

Jak wykorzystać buraka w kuchni? Najbardziej popularnym sposobem są weki startych buraków z dodatkiem octu lub barszcz. Upieczony burak  to znakomity dodatek do sałat i serów, a wykorzystać go można nawet jako bazę do brownie.

Szczególną popularnością cieszy się zakwas buraczany z dodatkiem czosnku, soli, liści laurowych i ziela angielskiego. Miksturę odstawiamy na kilka dni w ciepłe miejsce i kiedy jest już gotowa do spożycia codziennie sięgamy po szklankę buraczanej supermocy.

Orzechy włoskie

Nie macadamia, pekan czy brazylijski, ale nasz rodzimy orzech włoski jest coraz bardziej doceniany przez zwolenników superfoods. I nie bez powodu, ponieważ spośród wszystkich orzechów to właśnie ten jest najlepszym źródłem tak ważnych nienasyconych kwasów tłuszczowych.

L-arginina w nich zawarta zapobiega zakrzepom krwi i w konsekwencji chroni przed zawałami serca. Są niezastąpione w profilaktyce nowotworowej unieszkodliwiając substancje rakotwórcze, a także odtruwają nasz organizm zwalczając grzyby, bakterie i stany zapalne.

Zawarte w nich w dużym stężeniu fosfor, miedź i kwas linolenowy poprawiają sprawność mózgu i pobudzają go do pracy, dlatego orzechy włoskie polecane są jako idealna przekąska dla osób uczących się i pracujących umysłowo.

Również panie powinny na stałe zaprzyjaźnić się z tym superfoods. Cynk, koenzym Q10 oraz witaminy A i E wspomagają pielęgnację naszej skóry i zapobiegają jej przedwczesnemu starzeniu.

Warto kupować orzechy w łupinach, ponieważ ich zbyt długie leżakowanie w plastikowych opakowaniach pozbawia je tak bardzo ulotnych kwasów tłuszczowych. Kupując niełuskany, świeży orzech mamy pewność, że dobroczynne substancje dotrą do naszego organizmu.

Orzechy włoskie warto dodawać do owsianki czy samodzielnie przygotowanej granoli. Genialnie komponują się z cynamonem, kawą czy czekoladą, dlatego często wykorzystywane są jako dodatek do ciast - między innymi takich jak nasz orzechowy klasyk.

Nie trzeba wydawać wielkich pieniędzy i spędzać długich godzin na poszukiwaniu tajemniczo brzmiących produktów. Polskie superfoods są na wyciągnięcie ręki, a ich właściwości czasami zawstydzają ich zagranicznych odpowiedników. Zanim więc zjeździmy całe miasto w poszukiwaniu jagód goji, sprawdźmy nasze domowe spiżarnie. Być może czai się tam więcej dobra niż byśmy się tego spodziewali.

Zobacz tę inspirację na ws.pl